Dwa lewe buty 2011-12-13 11:30:45

Najpiękniejszą porą na czytanie jest czas między 6.06 a 6.50. Umysł jakiś jaśniejszy, jeszcze nie poczochrany wydarzeniami, które zaatakują od 8.00 do 16.00 (wydarzeń popołudniowych nie liczę, te już nie wpływają tak mocno, organizm już zmęczony, nie przyjmuje wszystkiego).
Dzisiejszą poranną lekturę przerwał mi obrazek obuwia człowieka, który wsiadl do autobusu przystanek przed końcem trasy. Dwa lewe buty, dwa totalnie inne buty. Ubiór składający się z całego majątku, torba ze skarbami. Niewątpliwie ze skarbami. Młody człowiek.
Poczułam, jak w tym momencie 17 par moich butów na każdą okazję panoszy się w szafkach, chichrając się z zadowoleniem, że takie piękne, czyste, że pan szewc jest na każde ich zawołanie w razie potrzeby. Że takie do pary.
Wrócę do domu i pomieszam je. Kozaka z sandałem. Trampka ze szpilką. Chociaż tyle.

skomentuj (0)

Rozmowy biurowe 2011-09-26 15:04:00

A dokładniej w Biurze Kreacji:

- Kto to wymyślił?
- Nie wiem.
- Niepokalane wymyślenie??!

skomentuj (0)

A kiedy tak leśną dróżką szła... 2011-09-21 14:27:53

...wiatr wciskał się jej pod bluzkę - nieźle zaczęłam, co nie? ;-)
Ja szłam, właściwie przechadzałam się w niedzielę po lesie, o dziwo co chwilę schylając się po grzyba. Nawet po maślaki, których w tym roku podobno nie było. Zaliczyłam na twarz więcej pajęczyn niźli Adamek razów od Kliczko, ale było tak pięknie i cicho, że przeciągałam ten mój spacer na maksa, i to sama w lesie! Dobrze jest czasem tak połazić na solo nie po mieście, oj dobrze.

Zjadłam właśnie naleśnika z bananem i nutellą, który serwował dzisiaj firmowy bufet. Mam nadzieję, że konumpcja ta nie skończy się tak, jak ta sprzed dwóch tygodni, kiedy to na doroczne spotkanie klasowe jechałam ze skrętem kiszek i z wyjazdu pamiętam przede wszystkim wizyty w kibelku. I piwo.

"Mamo, tak codziennie jest dzień i noc, i dzień i noc i ciągle? - Tak, tak będzie zawsze - A chciałam by wiedzieć, dlaczego - Ojj, wytłumaczę Ci później, śpij już - To taka nuda, ten dzień i noc, i dzień i noc...."

Zaczynają się pytania. Do tej pory nie odpowiedziałam konkretnie na pytanie, co to jest hipoteza. Później.

skomentuj (0)

100 lat 2011-09-15 14:58:05

Tak, 100 lat (no, może rok jakiś) minął od ostatniej mej bytności tu. Mentalnie jednak byłam prawie codziennie. 100 lat też odśpiewano mi przed dwoma dniami i prezenty piękne wręczono, przepiękne i niespodziewane! Będę teraz dyndać kolejną (a co, nie można się pochwalić?) pandorką, w 3 minuty suszyć włosy (a nie 153) profesjonalną suszarką i trzaskać zdjęcia tak naprawdę to chyba pierwszym moim prywatnym aparatem, bo nie liczę dziecięcego aparatu Ami czy jednorazowych plastików. No i jeszcze nosić w kieszeni różowy guziczek w kształcie kwiatka, który podarowała mi córeczka - Bąblu! To najpiękniejszy guzik na świecie!

To tymczasem :-)

skomentuj (0)

Ojej... 2010-09-23 00:01:56

...to już tyle czasu nie pisałam???
No tak, tak się kończy zapisywanie na kartkach, że zaraz wrzucę, za chwilkę, tylko coś tam coś tam, i dupa.
I nawet nie wiem, gdzie te notatki mam, ale teraz to w sumie po co.

Bite dwie godziny usypiałam dzisiaj Bąbla. Ponieważ Bąbel po południu napił się coli light.

skomentuj (0)

Rozmowy w środku dnia 2009-12-11 15:51:30

Dobrze jest porozmawiać, dobrze mieć rozmówcę, który życie rozumie, empatyczny jest... ;-))

N.
(9-12-2009 13:00)
ja siedzę i zasadniczo nic nie robię
Ja (9-12-2009 13:00)
ja też
N. (9-12-2009 13:01)
oj - to dobrze! Ale masz robotę? Bo ja mam.
N. (9-12-2009 13:01)
tylko mam ją generlnie w dupie trochę
Ja (9-12-2009 13:02)
ja zasadniczo nie mam czegoś mega pilnego, mogę coś zrobić, ale tez nie muszę teraz akurat
N. (9-12-2009 13:04)
mam podobnie. Tak zasadniczo to z własnej inicjatywy powinnam za coś się zabrać - ale wiesz, gdzie ja mam inicjatywę....
N. (9-12-2009 13:04)
generalnie to cały czas myślę o fajkach, które zostawiłam w samochodzie i po które mi się tez iść nie chce
N. (9-12-2009 13:04)
od 7 myślę..... I opalam pracowników :D
Ja (9-12-2009 13:09)
:D:D:D ja w sumie cały czas jaram i wpieprzam migdały, zasadniczo już zjadłam paczkę
N. (9-12-2009 13:10)
może my znowu jakąs depresję mamy? :D
Ja (9-12-2009 13:10)
możliwe
N. (9-12-2009 13:14)
chujowe życie
Ja (9-12-2009 13:15)
chujowe kurwa
N. (9-12-2009 13:15)
plus kurwa kartonik (wina) mi się wczoraj skończył - znowu trzeba do Lidla jebanego ruszyć...
Ja (9-12-2009 13:20)
dobrze, że u mnie jutro otwarcie Lidla, nie trzeba będzie zapierdalać do Wrzeszcza…

skomentuj (0)

Czasem sobie zapominam trochę 2009-10-22 12:50:16

Zapomniałam na kilka ładnych lat, że można sobie fajnie wyjechać. Samej, z dzieckiem, ze znajomymi.
Nawyjeżdżałam sobie ostatnio sporo, dalej lub bliżej. Świetny reset. Tylko powroty są jakieś dziwne, nie lubię, po każdym powrocie łapię jakiegoś szarego doła, w którym siedzę przez kolejne dwa dni.
Dziecię moje rośnie fantastycznie, mądralinka mała, przytulaczek cieplutki, cudeńko. Mądra muszę być teraz, rozważna i przemyślana, bo maluch chłonie każde słowo, każde zachowanie, gest, wszystko. Należy uważać.
Moje mieszkanie znowu zalało mieszkanie piętro niżej, tradycyjnie, jak co roku.

Czemu ja nie poszłam wczoraj na Comę?

Hit października, stwierdzenie N. - "Karwa - przeczytałam tytuł na trojmiasto.pl: Buchajło wykopał Arkę - i z zaciekawieniem zajrzałam, myśląc, że jakieś odkrycie archeologiczne..."

skomentuj (0)
Księga Gości